Ustabilizować rynek RIPOKów | Przegląd Komunalny nr 6/2015

489

Ustabilizować rynek RIPOKów – Przegląd Komunalny nr 6/2015

Sektor gospodarki odpadami, tak jak każdy inny, do spokojnego funkcjonowania potrzebuje przepisów, które mu to umożliwią. Z założenia powinny one dawać jasne wytyczne oraz minimalizować ryzyko nadużyć. A jaką mamy rzeczywistość?

W ostatnim czasie Ministerstwo Środowiska przedstawiło do konsultacji społecznych dwa ważne projekty rozporządzeń: w sprawie mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych (MBP) oraz w sprawie sposobu i formy sporządzania wojewódzkiego planu gospodarki odpadami (WPGO) wraz ze wzorem planu inwestycyjnego. Oba dość ściśle się ze sobą wiążą, gdyż w założeniach resortu powinny służyć przede wszystkim uporządkowaniu i ustabilizowaniu rynku instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych, a w szczególności instalacji o statusie RIPOK-ów.

Wnioski z „rewolucji”

Ostatnia nowelizacja ustawy o odpadach sprawiła, że rynek zagospodarowania odpadów zmieszanych będzie się zamykał i pozostaną na nim jedynie instalacje wpisane do WPGO, uwzględnione w planach inwestycyjnych. Do połowy 2018 r. przestaną również funkcjonować instalacje zastępcze w swojej dotychczasowej formule. Jak pamiętamy, u progu „rewolucji śmieciowej” z 2011 r. twierdzono, że jednym z podstawowych problemów polskiej gospodarki odpadami jest niedostatek instalacji do ich przetwarzania. Obecnie bardzo realny staje się, przynajmniej w niektórych regionach kraju, nadmiar mocy przetwórczych instalacji, w szczególności do mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów zmieszanych. Biorąc dodatkowo pod uwagę uprzywilejowaną pozycję spalarni przez wspomnianą nowelizację ustawy o odpadach, z oczywistych względów inwestorzy i właściciele instalacji zabiegają o ich uwzględnienie w WPGO oraz zapewnienie odpowiedniego strumienia odpadów, który zapewni ich efektywne funkcjonowanie. Kluczem do rozwiązania tych problemów jest z pewnością weryfikacja istniejących instalacji pod kątem zarówno technologicznym, jak i wydajnościowym.

W październiku tego roku kończy się okres dostosowania instalacji MBP do wymogów wynikających z obecnie obowiązującego rozporządzenia. Powstaje zatem pytanie: w jaki sposób administracja powinna je weryfikować? Wydawałoby się, że właśnie projektowane rozporządzenie w sprawie sposobu i formy sporządzania WPGO oraz wzoru planu inwestycyjnego powinno stworzyć instrumentarium do przeprowadzenia rzetelnej i miarodajnej analizy potrzeb w zakresie przetwarzania różnych rodzajów odpadów w poszczególnych regionach. Projekt ten słusznie zakłada ujednolicenie WPGO, jednakże proponowana forma planu inwestycyjnego nie zawiera informacji o sposobie zbierania danych i kryteriach umieszczania planowanych instalacji w tym dokumencie. Wydaje się więc konieczne przynajmniej załączenie do tego rozporządzenia jednolitej instrukcji określającej sposób gromadzenia danych i zasady kwalifikowania do nich obecnych i planowanych inwestycji. Załączone do projektu rozporządzenia liczne tabele bez ścisłej instrukcji sposobu ich wypełniania będą zapewne prowadziły do dowolności, różnych interpretacji i nadużyć, np. dublowania mocy przetwórczych nieodpowiadających ich rzeczywistym mocom. Polska Izba Gospodarki Odpadami w uwagach do projektu tego rozporządzenia, przekazanych do Ministerstwa Środowiska, wskazała również, że konieczne jest właściwe określenie w WPGO realnego strumienia odpadów w poszczególnych regionach, co powinno zostać uwzględniane chociażby przy przyznawaniu dofinansowania na budowę danej instalacji ze środków publicznych i funduszy unijnych.

Zaleją nas RIPOK-i?

Izba zgłosiła również liczne uwagi do projektu rozporządzenia w sprawie mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych. Większość zastrzeżeń przekazanych do Ministerstwa Środowiska pokrywa się z krytycznymi uwagami zgłaszanymi przez inne izby i organizacje przedsiębiorców. Dotyczą one przede wszystkim proponowanej w projekcie rozporządzenia możliwości tzw. rozdzielenia instalacji MBP na procesy realizowane odrębnie w instalacjach do mechanicznego przetwarzania odpadów oraz osobno w instalacjach do biologicznego przetwarzania odpadów. Przeczy to w sposób zasadniczy dotychczasowym, także ustawowym, zasadom traktowania mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów jako jednego, zintegrowanego procesu. Co gorsza, przyjęcie takich regulacji mogłoby spowodować niepotrzebne zamieszanie na rynku zagospodarowania odpadów i powstanie kolejnych, niemożliwych do skontrolowania, pseudo-RIOPK-ów i „ripoczków” wyposażonych jedynie w mobilne sito. Dlatego PIGO zdecydowanie opowiada się za wykreśleniem z projektu rozporządzenia § 9 i § 10 oraz wszelkich innych zapisów dopuszczających rozdzielanie procesów MBP. Fatalne w skutkach, w szczególności dla instalacji najbardziej zaawansowanych technologicznie, w których proces biologiczny przebiega wyłącznie w warunkach zamkniętych, byłoby utrzymanie 6-tygodniowego okresu przetwarzania w nich odpadów.

Istnieją potwierdzone miarodajnymi badaniami dane z wielu instalacji w Polsce i zagranicą, że stabilność odpadów, mierzona m.in. aktywnością oddechową AT4 i potwierdzona analizą TOC LOI, jest osiągana na poziomie wymaganym zarówno w obecnie obowiązującym, jak i w projektowanym rozporządzeniu już po trzech tygodniach. Tak więc narzucenie 6-tygodniowego okresu przetwarzania odpadów powodowałoby niepotrzebne i nieuzasadnione technologicznie obniżenie ich wydajności zarówno w istniejących, jak i będących w trakcie realizacji obiektach. Wiązałoby się to z koniecznością wyłożenia dużych środków finansowych na ich rozbudowę dla zapewnienia mocy przetwórczych wymaganych przepisami dla regionalnych instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych. Proponowany w projekcie rozporządzenia przepis narzucający operatorowi konieczność przetwarzania odpadów w procesie zamkniętym przez minimum 6 tygodni dziwi tym bardziej, że przewiduje on możliwość skrócenia procesu biologicznego przetwarzania odpadów dla przetwarzania dwustopniowego w warunkach tlenowych i dla przetwarzania materiału po procesie fermentacji. Powodowałoby to wyjątkowo nierównoprawne warunki rynkowe dla operatorów instalacji różnego typu i oznaczałoby narzucenie operatorom najbardziej zaawansowanych technologicznie instalacji bardzo niekorzystnych warunków funkcjonowania. PIGO niezmiennie uważa, że należy również zachować dotychczasowe brzmienie zapisów dotyczących zagospodarowania produktów biologicznej stabilizacji, umożliwiających kierowanie ich, zgodnie z hierarchią sposobów postępowania z odpadami, do recyklingu oraz innych procesów odzysku albo do unieszkodliwienia.

Dariusz Matlak

prezes Zarządu Polskiej Izby Gospodarki Odpadami